Dość
miękka, pachnie cynamonem i wanilią, ma w sobie dużo jabłek. Od zakasania
rękawów do wstawienia do pieczenia zajmuje mi 35 minut. To jest przepis na
blachę 23x23 cm, czyli niewielką.
4-5 dużych antonówek, obieram i trę na tarce z dużymi oczkami, dodaję łyżkę kaszy manny, łyżkę cukru, 3 łyżeczki cynamonu i mieszam. Oczywiście jabłka można zetrzeć bez obierania jak ktoś woli, albo wziąć inny gatunek, ale wtedy trzeba lać dużo cytryny do jabłek, bo moim zdaniem szarlotka jest najlepsza jak jabłka są kwaśne.
A teraz ciasto:
4-5 dużych antonówek, obieram i trę na tarce z dużymi oczkami, dodaję łyżkę kaszy manny, łyżkę cukru, 3 łyżeczki cynamonu i mieszam. Oczywiście jabłka można zetrzeć bez obierania jak ktoś woli, albo wziąć inny gatunek, ale wtedy trzeba lać dużo cytryny do jabłek, bo moim zdaniem szarlotka jest najlepsza jak jabłka są kwaśne.
A teraz ciasto:
·
150g mąki pszennej białej (1
szklanka)
·
150g mąki pszennej razowej (1
szklanka), może być żytnia razowa
·
pół szklanki cukru
·
cukier waniliowy
·
pół szklanki oleju
·
1/3 szklanki wody
· pół łyżeczki proszku do pieczenia
zagniatam ciasto
2/3 ciasta rozwałkowuję i wykładam blachę
wykładam do blachy jabłka
resztę ciasta rozwałkowuję i przykrywam jabłka
Pieczenie w 195 stopniach 35 minut.
Do tego przepisu doszedłem metodą prób i błędów. W tych proporcjach oleju i wody ciasto jest dość miękkie, jakby ktoś wolał twardsze to trzeba dać więcej oleju, a mniej wody.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz